Madzilulla mnie nominowała. Bardzo jej za to dziękuję.
Życie jej nie miłe... no ale jak już nominowała... Pomimo, że nie cierpię tego
typu łańcuszków, to przez wzgląd, że ostatni wypełniałam miliard lat temu...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klepsydra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klepsydra. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 września 2012
wtorek, 31 lipca 2012
Ciastko z kremem
Zziajana, rozczochrana, z liśćmi na łbie i potem na czole…
nie… z potem wszędzie, nawet na dolnej części ciała, w miejscu, gdzie plecy
tracą swą szlachetną nazwę, drze z drzewa owoce. Drze chichocząc jak wiedźma z
horroru. Sąsiedzi podejrzliwie i z lękiem spoglądają zza winkla. Koty
pouciekały. Z oddali słychać złowieszcze wycie samotnego wilka. Klepsydra w
ferworze walki wlokąc kosz ze śliwkami przez pół ogrodu nie zauważa na swej
drodze kotów, zabawek, swoich i obcych dzieci, basenów, a nawet ławek ogrodowych.
Lezie na oślep, BO ŚLIWKI!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Etykiety
alkoholizm
antypody
awionetka
bezstresowe wychowanie
decyzje
dom
duch
ekranizacja
furia
gość
idiota
Joanna Rakowicz
Kalani
katastrofa
klepsydra
kobiece dylematy
kolacja
lot
łańcuszek
morderstwo
pilot
podróż
potrzebna pomoc
powieść
praca
prowokacja
przeczucia
przedstawiciel
przyjaźń
reklama
rodzina
romans
sen
tęsknota
wykształcenie

