Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wykształcenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wykształcenie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 września 2012

***

Miał być dziś kolejny odcinek. Miał. Do jutra Starszy musi zdać deklarację maturalną, więc musieliśmy przysiąść nad tematami z polaka.
Obecnie patatajam ze Skrzetuskim, kupuję rękawiczki u Wokulskiego, miotam się po celi razem z Gustawem, odpierdalam wielką improwizację, popełniam zbrodnię z Dostojewskim, latam po Moskwie w samych kalesonach z ikoną zawieszoną na szyi, leczę dżumę albo na nią zapadam, sama już nie wiem, po czym słucham spowiedzi Herberta w pierdlu.
Sami rozumiecie. Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiona jestem!

czwartek, 2 sierpnia 2012

Praca


Jak wszyscy wiemy nie od dziś, nie od wczoraj i nie od miesiąca, trzeba pracować żeby na chleb zarobić. Czasem mamy własne firmy, czasem ich nie mamy. Kiedy pracujemy u kogoś, czasem zaczynamy szukać czegoś innego. A to szef nas za często podłapuje za tyłek albo ociera się „przypadkiem”. A to pensja miała rewaloryzację w zeszłym stuleciu, a szef nawet nie chce słyszeć o podwyżce. A to najzwyczajniej w świecie znudziło nam się siedzenie i pierdzenie w stołek na danym stanowisku i chcemy zmian.

Jako osoba mająca wachlarz umiejętności mam do wyboru wiele możliwości. Nie jestem ograniczona do jednej branży. Zatem szukam. Pierwsze kroki skierowałam na portale poświęcone ogłoszeniom o pracę. Natworzyło się ich od groma. Takie najlepsze są trzy. Nie będę wymieniała ich nazw, bo to nie reklama, ani pseudoreklama, ani antyreklama. Szukam.

Odruchowo odrzucam wszystkie oferty w jakikolwiek sposób związane z IT. Przejadło mi się. To co kiedyś wydawało mi się zajebiste, teraz mierzi i uwiera. Nie uśmiecha mi się siedzieć po 16 godzin na dobę przy kompie. Mam dość.

Weszłam w dział handlowy. Zawsze byłam dobrym negocjatorem, doświadczenie duże mam, poparte sukcesami, to dalejże szukać.
Poszukałam. Ogłoszenie jak ogłoszenie. Przedstawiciel handlowy do sprzedaży chemii gospodarczej. Patrząc na reklamy zawarte w ogłoszeniu sprzedaż ma dotyczyć kostek do kibla i trutek na insekty różnej maści. Praca jak praca, uderzyło mnie jednak, (BA!, powaliło na kolana i przetrawiło!) że do sprzedaży kostek do kibla wymagane jest WYKSZTAŁCENIE WYŻSZE! Żeby nie było, że jestem gołosłowna, to jest to ogłoszenie:


Skoro do sprzedaży kostek do kibla i trutek na robactwo wymagają wykształcenia wyższego z zaznaczeniem, że najlepiej po studiach ekonomicznych (!!!), to jakie szkoły trzeba pokończyć żeby leczyć ludzi, na ten przykład?

Moi państwo… to się nazywa przerost formy nad treścią, a nie szukanie pracownika.